Efekt utopionych kosztów – przedsiębiorca w pułapce kredytowej
Osoby prowadzące własną działalność gospodarczą postrzegane są jako bardziej skłonne do podejmowania ryzyka niż te, których źródłem utrzymania jest praca na etacie.
Na czym polega trudność prowadzenia własnego biznesu?
Własne przedsięwzięcie wymaga odwagi i odpowiedzialności. Wiąże się bowiem z wieloma wyzwaniami, które stawia rynek. Znajomość przepisów prawa, regulacji podatkowych, kwestie związane z zatrudnieniem, poszukiwanie niszy i możliwości wprowadzenia i wypromowania własnych produktów czy usług, dbałość o rentowność – to tylko kilka przykładów działań podejmowanych na co dzień przez właścicieli firm.
Zbudowanie dochodowego biznesu od podstaw to często lata pracy, zdobywania wiedzy i doświadczeń, bieżącej analizy sytuacji, reagowania na zmiany w gospodarce i wypracowywania optymalnego modelu i strategii działania. Choć potencjalnie własna działalność gospodarcza daje możliwości osiągania znacznie wyższych przychodów, aniżeli zatrudnienie jako pracownik etatowy to często wymaga poniesienia znacznych nakładów finansowych, zaangażowania czasowego i emocjonalnego.
Kiedy wpadamy na pomysł finansowania biznesu z obcych źródeł…
W pierwszej fazie prowadzenia biznesu najczęściej nie osiągamy satysfakcjonujących zysków. Wówczas może się okazać, że biznes wymaga dokapitalizowania z obcych źródeł. Jeśli przedsiębiorca nie dysponuje potrzebną sumą pieniędzy, zazwyczaj posiłkuje się kredytami bankowymi czy pożyczkami od członków rodziny.
Sytuacja pozostaje komfortowa dla przedsiębiorcy, jeśli plan biznesowy – teraz wspierany przez zaciągniętą pożyczkę – realizowany jest zgodnie z planem, a firma wraz z kolejnymi latami przynosi odpowiednie dochody, co pozwala na spłatę zaciągniętych zobowiązań i dalszy rozwój. Gdy jednak możliwości zarobkowe nie są wystarczające, może okazać się, że potrzebne będzie uruchomienia kolejnego wsparcia finansowego.
Najbardziej niebezpieczny moment w prowadzeniu firmy
Duża skala zaangażowania, które ponieśliśmy w proces otwarcia i prowadzenia firmy, a także poświęcony czas i pieniądze to główne determinanty, które decydują o tym, że biznes jest kontynuowany. Co więcej, liczymy na to, że zaangażowanie nie tylko zwróci się w postaci zysku, ale również przyniesie satysfakcję, a przez innych będzie określane mianem sukcesu.
Niebezpieczeństwo pojawia się w momencie, gdy biznes nie idzie dobrze, a zaangażowanie kredytowe, raty i koszty obsługi linii rosną. Odczuwamy wówczas strach przed niepowodzeniem. Pracowaliśmy długo na to, by uruchomić i poprowadzić firmę, a okoliczności rynkowe okazały się niekorzystne. Jest ich wiele, a niektóre są zupełnie od nas niezależne i nieprzewidywalne. To dodatkowo rodzi bezsilność.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.